Skip to content
Menu
Peru 2010
  • Galeria zdjęć
  • Informacje
Peru 2010

9.10. Dzień 5. Targ i wodospad w San Ramon – „Del Tirol”

Opublikowano 2010-10-092021-02-16

Dzisiaj sobota – dzień targowy. Wprawdzie rynek w La Merced funkcjonuje codziennie, ale w sobotę jest on szczególnie duży. Postanawiamy tam pojechać. Jeszcze w drodze na targ zajeżdżamy na cmentarz, który sąsiaduje z placem targowym. Zmarli chowani są tutaj w specjalnie wybudowanych ścianach. W czasie pogrzebu trumna wsuwana jest w otwór w ścianie, który następnie jest zamurowywany. Po jakimś czasie wstawiana jest tam tablica z nazwiskiem i często zdjęciem zmarłego oraz świętych. Najdroższe miejsca są na w drugim i trzecim rzędzie (licząc od dołu), tańsze na „parterze” oraz powyżej trzeciego.

Po cmentarzu ruszyliśmy na rynek. Mogłem się tutaj przekonać na własne oczy jak wiele gatunków ziemniaków uprawianych jest w Peru. Jest ich około 3200! Można tutaj zaopatrzyć się w różne produkty rolne: zboża, warzywa, owoce, mięso lam, wypatroszone i gotowe do przyrządzenia świnki morskie, żywy drób, świnie, owce, psy. Oczywiście nie zabrakło tu tekstylii, elektroniki, zabawek, garnków i punktów gastronomicznych. Było gorąco, więc kupiłem brzoskwiniowy jogurt – tradycyjnie przygotowany na poczekaniu. Zjadłem też kamote – czerwone ziemniaki i jukę pieczone w dole ziemnym (pachamanka). Po zakupach ruszyliśmy do San Ramon. Koło tego miasta znajduje się wodospad „Del Tirol”. Trasa do niego prowadzi przez las, miejscami przypominający dżunglę, gdyż nie jest on w żaden sposób regulowany. Po drodze mijały nas grupki turystów z przewodnikiem. Sam wodospad oczywiście sprawiał niesamowite wrażenie. Istnieje również możliwość zejścia po wodospadzie za pomocą lin. W drodze powrotnej kupiłem kilka pamiątek na straganie, tradycyjnie obsługiwanym przez dziecko – tym razem nastoletnią dziewczynkę. Jak już chyba wspominałem, dzieci w Peru pracują na równi z dorosłymi. Oczywiście uczęszczają do szkoły, ale po powrocie z niej podejmują się też pracy zarobkowej. Jak do tej pory dzieci obsługiwały mnie na straganie z pamiątkami, w skansenie indiańskim, na targu, w kafejce internetowej, ogrodzie zoologicznym. W San Ramon skorzystałem z Internetu w jednej z kafejek. Ponieważ zamarudziłem tutaj trochę za długo, musieliśmy zrezygnować z ziołowej sauny.

img_3678
img_3679
img_3680
img_3687
img_3688
img_3689
img_3693
img_3695
img_3698
img_3700
img_3705
img_3708
img_3709
img_3711

2 komentarze do “9.10. Dzień 5. Targ i wodospad w San Ramon – „Del Tirol””

  1. wiolka pisze:
    2010-10-13 o 20:01

    Hejka super fotki nie mozemy sie napatrzec .Tylko czemu nigdzie nie ma Wanessy. A nasza kuzyneczka jaka juz duza.

  2. żona pisze:
    2010-10-19 o 19:15

    A właśnie. Gdzie podziała się Wanessa?

Możliwość komentowania została wyłączona.

Kategorie

  • Peru (23)

Archiwa

  • październik 2010
  • wrzesień 2010
©2026 Peru 2010 | Powered by SuperbThemes